nurkowanie .com.pl

Aktualności

USA wystawią na aukcję dno oceanu przy Samoa. Ważny spór o przyszłość głębin

2026-10-24 • admin
Widok oceanu i rafy z góry — ilustracja do artykułu o górnictwie głębinowym przy Samoa, nie fotografia miejsca aukcji

Stany Zjednoczone wyznaczyły na 19 listopada 2026 roku aukcję dwóch dużych obszarów dna morskiego w rejonie Samoa Amerykańskiego. Zainteresowane firmy będą mogły ubiegać się o dzierżawę terenów przeznaczonych do poszukiwania surowców mineralnych. To ważny etap w debacie o górnictwie głębinowym, choć — co szczególnie istotne — sama dzierżawa nie uprawnia jeszcze do komercyjnego wydobycia.

19 października amerykańska Marine Minerals Administration (MMA) opublikowała końcowe zawiadomienie o planowanej aukcji PACM-1. Dzień później dokument ukazał się w oficjalnym rejestrze federalnym. Zagraniczne media nurkowe, w tym DeeperBlue, zwróciły uwagę na skalę przedsięwzięcia oraz sprzeciw części mieszkańców i organizacji zajmujących się ochroną morza. Co jest już decyzją administracyjną, a co pozostaje dopiero możliwością?

Co USA wystawiają na aukcję 19 listopada?

Aukcja ma objąć dwa obszary szelfu kontynentalnego w pobliżu Samoa Amerykańskiego, oznaczone jako OCS-P 0568 oraz OCS-P 0569. Według ogłoszenia w Federal Register mają one odpowiednio około 16,33 mln i 15,17 mln akrów. Łącznie to nieco ponad 31,5 mln akrów dna morskiego. Zapowiedziano aukcję ustną z rosnącymi ofertami, a zasady obejmują m.in. opłaty, warunki dzierżawy oraz wymagania wobec oferentów.

Dokument MMA z 19 października to Final Leasing Notice, czyli końcowe ogłoszenie warunków dzierżawy. Jest to konkretna decyzja dotycząca terminu i zasad procedury, a nie tylko wstępna zapowiedź zainteresowania złożami. Zainteresowane podmioty mają dostarczyć formularze finansowe do 29 października.

Ważne rozróżnienie: dzierżawa nie oznacza kopalni

Najłatwiej przeoczyć najważniejsze zastrzeżenie zawarte w komunikacie amerykańskich władz: wygranie aukcji samo w sobie nie daje prawa do natychmiastowego wydobywania minerałów. MMA wyjaśnia, że dzierżawa może otworzyć drogę do działań wstępnych, takich jak mapowanie dna. Fizyczne prace eksploracyjne, testy oraz ewentualna eksploatacja komercyjna wymagają dalszych etapów oceny i zezwoleń.

Administracja poinformowała również o analizie środowiskowej etapu dzierżawy i wstępnych aktywności oraz o ustaleniu, że ten zakres przedsięwzięcia nie spowoduje znaczącego oddziaływania na środowisko. Nie należy odczytywać tego jako dowodu, że przyszłe wydobycie byłoby nieszkodliwe: potencjalna eksploatacja stanowi inny, znacznie bardziej ingerujący rodzaj działalności.

Dlaczego rządy interesują się minerałami z głębin?

Dno oceaniczne może zawierać złoża surowców wykorzystywanych w przemyśle, elektronice, technologiach energetycznych i obronności. W debacie o górnictwie głębinowym szczególnie często pojawiają się nikiel, kobalt i mangan oraz różne formy ich występowania, m.in. konkrecje polimetaliczne i skorupy bogate w metale. Administracja USA argumentuje, że dostęp do minerałów ma znaczenie dla bezpieczeństwa łańcuchów dostaw oraz polityki przemysłowej.

Takie uzasadnienie nie zamyka jednak dyskusji o kosztach środowiskowych. Pytania dotyczą nie tylko ilości dostępnych metali, ale również technologii ich pozyskania, rzeczywistej opłacalności, możliwości recyklingu oraz zakresu wiedzy o organizmach żyjących tam, dokąd człowiek dociera bardzo rzadko.

Górnictwo głębinowe: na czym polega ryzyko dla oceanu?

Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) i naukowcy współpracujący z ONZ ostrzegają, że głębokie dno oceaniczne pozostaje słabo zbadane. Maszyny usuwające minerały mogą trwale naruszać siedliska organizmów dennych. Wzburzony osad może tworzyć pióropusze zawiesiny, które przemieszczają się poza miejsce prac, a hałas, światło i ruch jednostek mogą dodatkowo oddziaływać na zwierzęta morskie.

Nie oznacza to, że każdy z tych skutków został już wykazany na skalę komercyjną w wodach Samoa. To zidentyfikowane zagrożenia i poważne luki badawcze, które naukowcy wskazują przy ocenie podobnych przedsięwzięć. Niektóre siedliska głębinowe rozwijają się tak wolno, że ich odbudowa po silnej ingerencji może trwać bardzo długo albo okazać się niemożliwa. IUCN opowiada się za moratorium do czasu spełnienia rygorystycznych warunków dotyczących wiedzy, ocen oddziaływania i ochrony środowiska.

Nowa decyzja zapada również w okresie rosnącej troski o oceaniczne ekosystemy. Niedawno opisaliśmy na Nurkowanie.com.pl globalną ocenę zagrożeń dla ekosystemów raf koralowych. Rafy i głębiny są odmiennymi środowiskami, ale łączy je problem niepewności co do długofalowych skutków presji człowieka.

Sprzeciw Samoa Amerykańskiego i organizacji ochronnych

Plan nie spotkał się z jednomyślnym poparciem. Gubernator Samoa Amerykańskiego oraz część lokalnych środowisk wyrażali obawy dotyczące ewentualnej eksploatacji dna, rybołówstwa, kultury i kontroli społeczności nad decyzjami wpływającymi na otaczający ją ocean. Organizacja Oceana zwraca uwagę na sąsiedztwo chronionego obszaru Rose Atoll Marine National Monument i ostrzega przed ryzykiem, którego nie da się łatwo ograniczyć granicą wyznaczoną na mapie.

Zwolennicy rozwoju krajowych źródeł minerałów wskazują natomiast na znaczenie surowców dla gospodarki i bezpieczeństwa dostaw. Spór dotyczy więc nie tylko ochrony przyrody, ale także pytania, jak połączyć dostęp do zasobów z udziałem lokalnych mieszkańców i wiarygodną oceną oddziaływania na środowisko. Samo ogłoszenie aukcji nie rozstrzyga tych kwestii.

Co ta wiadomość oznacza dla polskich nurków?

To nie jest ostrzeżenie o zamknięciu miejsc nurkowych ani informacja, że w listopadzie ruszą maszyny wydobywcze. Obszary objęte aukcją leżą daleko od najczęstszych kierunków podróży polskich nurków, a opisywane ryzyka dotyczą przede wszystkim głębokomorskich siedlisk. Znaczenie wydarzenia jest szersze: pokazuje ono, że decyzje o wykorzystaniu dna oceanu mogą zapadać, zanim nauka odpowie na wszystkie pytania o odporność takich środowisk.

Dla społeczności nurkowej ważne pozostają rzetelne informacje, rozróżnianie pozwolenia na badania od zgody na wydobycie i konsekwentne wspieranie ochrony środowiska. Warto poznać działania PADI AWARE na rzecz oceanu oraz przypomnieć sobie, jak ograniczać własny wpływ na rafy podczas nurkowania. Choć dobre nawyki nurka nie zastąpią regulacji przemysłowych, oba poziomy ochrony przyrody mają znaczenie.

Co wydarzy się dalej?

Kluczowa data to 19 listopada 2026 roku — termin zapowiedzianej aukcji PACM-1. Jej wynik pokaże, czy znajdą się oferenci zainteresowani dzierżawą. Odrębnego monitorowania będą wymagać dalsze oceny środowiskowe, wnioski dotyczące badań i testów oraz stanowiska władz i mieszkańców Samoa Amerykańskiego. Nie można dziś przesądzać, czy ani kiedy rozpocznie się tam przemysłowe wydobycie.

Źródła

Zdjęcie wyróżniające ma charakter ilustracyjny: przedstawia powierzchnię oceanu i rafę, a nie teren aukcji ani działalność wydobywczą u wybrzeży Samoa Amerykańskiego.